Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 31 października 2013

Nadzieja

Do bliźniego często prowadzi droga wyboista i kręta. Ludzkie grzechy, moralizatorstwo, manipulacja, psychologia strachu - mogą osłabić łatwość, motywację i pewność w podążaniu tą drogą.
Święty Paweł uczył, że w każdym położeniu trzeba się modlić i dziękować Bogu. A kiedy człowiek znajduje czas na modlitwę, światło i odwaga płyną z wiary.
Ten, kto doświadczył działania Boga, może doznać zdumienia, rozważając jak wielkie rzeczy dokonały się w jego życiu dzięki Ojcu Niebieskiemu. I w tym zdumieniu mógłby zawołać: "Panie, co jeszcze mnie czeka, skoro tak wiele miłości już mi dałeś?".
Dziś więc jeszcze ziemia, dzień, a po niej noc, a jutro może już niebo, z wielką nadzieją kosztowania pełnej radości jedności z Bogiem.    

środa, 30 października 2013

Oddanie

Owocem miłości jest miłosierdzie, dobro i oddanie.
Czasem wystarczy modlitwa, serdeczne słowo lub cierpliwe wysłuchanie drugiej osoby, by podnieść ją na duchu, gdy przygniatają trudy życia, natrętne wspomnienia, fobie, samotność, przywary lub przykre przyzwyczajenia.
Choć miłość wiąże się z cierpieniem, to ona jest na pierwszym planie jako decyzja bycia dla innych - dar oddania siebie. Najdoskonalszym światłem na drodze oddania w miłości jest Jezus z Nazaretu. Chrystus Ukrzyżowany to znak i obraz Boga Miłującego człowieka. Z krzyża, bardziej od cierpienia i męki, przebija oddanie Chrystusa ludziom. Miłość przywraca pełnię życia w Ojcu.

wtorek, 29 października 2013

Woda życia

Najpierw Jezus zapragnął wody życia. I otrzymał ją od Ojca. Dlatego też potrafi przyjąć ją z radością od człowieka. Przyjmuje ją od każdego, który pomaga w mniej lub bardziej empatyczny sposób, podając "kubek wody" spragnionemu bliźniemu.
Wielu jest takich, o których wiadomo, że mieli wpływ (nieznaczny lub bardziej decydujący) na nasze życie. Iluż wśród nich jest bezimiennych, anonimowych darczyńców, którzy nam pomogli?
Pragnienie jedności z Chrystusem objawia się mocą miłowania innych na wzór daru wody żywej.

poniedziałek, 28 października 2013

Akt Działający

Sztuka współczesna jako akt twórczy, awangardowy, jest często niezrozumiała. Podobnie jest z Panem Bogiem. On JEST, ale niepojęty. Jednak jako Akt Działający można Go rozpoznać po miłosiernym i miłującym działaniu. I tak, w Akcie Działającym skutki Jego działania, jako owoce obecności, aktywności i łaski Boga, tworzą obraz Tego, który jest Ojcem Doskonałym w umiłowaniu. Jeśli ktoś staje się Jego synem lub córką, w wierze i oddaniu pozwala niejako (mówiąc obrazowo) być pędzelkiem lub barwą w Jego dłoni, która wzbogaca obraz królestwa Bożego. W Bogu życie człowieka nabiera wartości jak najdrogocenniejsze arcydzieło wszechświata.

niedziela, 27 października 2013

Fenomenologia krajobrazu

Czy trzeba stanąć na głowie, by odczytać z krajobrazu odbicie w lustrze wody? Fenomenologia pozwala na spojrzenie bez obciążeń, a więc wolne i niezależne od legend, mitów i modeli.
Wiele zależy od punktu założenia i kąta spojrzenia. W fenomenologii krajobrazu świat odbiera się takim, jakim się on jawi. Dla przykładu dla mnie optymizm jawi się jako tęcza nadziei, że to, co jest i co nadejdzie, okaże się dobre i pożyteczne.
Przy stałym wyborze miłości przyjęta decyzja (jako założenie) staje się drogą, na której swe stopy odcisnął nie jeden męczennik. Na takiej drodze miłującemu Boga wszystko służy ku dobremu.

czwartek, 24 października 2013

Perspektywa

Od przedmiotów i rzeczy, które służą człowiekowi, można uczyć się pokory (długopis nie powie, że nie ma dziś czasu, byśmy nim coś napisali; krzesło nie będzie narzekało, że znów chcemy na nim usiąść itp.).
Życie bardzo często nie układa się według zaplanowanego z góry scenariusza. Póki się tego nie wie, można doznać wielu rozczarowań, a nawet obrazić się za to na siebie, innych lub nawet na Pana Boga. Trudno zrozumieć, dlaczego stało się coś innego, co nie było tak wspaniałe i szlachetne, jak pierwotne marzenia i plany życiowe. Zawodzi więc wiara, że można sobie podporządkować los. Większość spraw jest nieprzewidywalnych, wymagających odwagi wejścia na nieznaną i krętą ścieżkę. Ale nie wszystko, co nie jest wymierzone pod linijkę, oznacza bezład, ponieważ sens doświadczeń i przeżyć ukazuje się dopiero z perspektywy czasu i w świetle wiary w Chrystusa.

środa, 23 października 2013

Naśladowanie świętych

Naśladowanie stylu innego artysty rozwija, ale to samodzielny i indywidualny styl jest jak najbardziej pożądany. Świadczy o etapie dojrzałości. Jest wyrazem odwagi i kreatywności.
Kiedy słyszy się o potrzebie naśladowania świętych wydaje się, że to niemożliwe. Jednakże staje się to realne, gdy dochodzi do nawiązania żywej i coraz głębszej relacji z Bogiem. Naśladowanie to w tym wypadku czerpanie inspiracji i wzoru z postaw tych, którzy szczególnie umiłowali, a zwłaszcza z nauki i życia Syna Człowieczego.